Noworoczne życzenia składają także kolejarze. Jest też od nich prezent w postaci wywalenia z rozkładu jazdy pociągów relacji Jasło - Zagórz przez spółkę Przewozy Regionalne (wcześniej tragiczny rozkład jazdy, brak skomunikowań z pociągami dalekobieżnymi, słaba prędkość, drogie bilety, wagony 30 letnie = wygaszenie popytu na te pociągi. Po szczegóły odsyłam TU). Wcześniej z rozkładu wyleciał dalekobieżny pociąg pospieszny. Oznacza to koniec kolei w Biszczadach. Jedynymi liniami które jeszcze tam działają są: Zagórz - Chyrów (Ukraina) dwie pary, oraz letnie dwie pary do granicy Słowackiej w Łupkowie. W praktyce oznacza to, że w Bieszczady koleją możemy dojechać ze Słowacji (latem) i z Ukrainy. Z Polski jest to niemożliwe.
Ciekawostka: mimo, że pociągi nie jeżdżą, w internetowym rozkładzie jazdy nadal widnieją. Komentarz?
Z innych wspaniałych nowin: internetowy rozkład jazdy w końcu zaczął podawać właściwe ceny biletów na pociągi (od 13 grudnia do 31 grudnia podawał ceny z kosmosu niejednokrotnie podrażając ich ceny o 100% i więcej). Strat jakie z tego tytułu poniosła kolej nikt nie jest w stanie obliczyć, ale też i nikt nie będzie ich liczył. W PKP odchodzą lepsze wałki.
Rozkład jazdy w internecie to w ogóle jest fajna sprawa. Na przykład na linii Bydgoszcz - Warszawa nie pokazuje się jeden z pociągów IR, a jeśli na przesiadkę są 2 minuty (na przykład z osobówki z kierunku Szczecinka - dojeżdża do Białogardu i mamy IR Szczecin - Gdynia wieczorem), to hafas też tego nie pokaże.
Zgodnie z moimi oczekiwaniami zmiana nazw z pospiesznych na TLK jest problemem nie do przejścia dla ekip dworcowych. W Słupsku wyświetlacze klapkowe na peronach po prostu są nieużywane (wystarczy w nich nakleić nazwę "TLK" zamiast "pospieszny" tak jak to zrobiono w Bydgoszczy) Informacji też już od 1 grudnia na dworcu nie ma. Możesz pytać sobie w kasach, może ktoś będzie znał odpowiedź. A przy okazji jak ktoś będzie chciał za tobą kupić bilet, bo się spieszy, to możesz jeszcze opierdol zgarnąć, że pytasz w kasach. A gdzie niby to robić?

Pociąg TLK Kołobrzeg - Kraków. Informacji na wyświetlaczach peronowych brak
O ciekawej sytuacji związanej z kursowaniem SKM i ekipą słupskiego dworca podczas sylwestra pisze Głos Pomorza. Czytaj Tu
A dzisiaj np. elektroniczy (tak, tak, jest taki) dworcowy rozkład jazdy w Słupsku w ogóle nie pokazał odjazdu pociągu relacji Kraków - Kołobrzeg. Był za to wyświetlony jego przyjazd. To może tak dla równowagi, bo z kolei papierowe tablice z rozkładami w tym roku nie zawierają przyjazdów. Rzecznik Przewozów Regionalnych w rozmowie z moim redakcyjnym kolegą stwierdził, że nie będą drukować przyjazdów, bo i tak się zbyt często zmieniają.
Do zobaczenia w pociągu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz